Szczecin logistycznym hubem
Bliskość Niemiec, a także Szwecji czy Danii to atuty Szczecina w jego najnowszej historii jako miasta będącego w ciągłym rozwoju. Ale już w dawniejszych czasach Gród Gryfa był istotnym miejscem na szlakach handlowych i transportowych jako miasto portowe, w dodatku rozwijając miejscową produkcję w wielu branżach. Dziś miasto wydaje się cały czas być na etapie wzrostu, czego dowodzi najnowszy raport AXI IMMO oceniający poprzedni rok w dokumencie pt. „Rynek magazynowo-produkcyjny w województwie zachodniopomorskim. Podsumowanie 2024 r.”.
Tego rodzaju analizy, zestawienia i liczby z nich wynikające to nie tylko zestaw ciekawostek dla wąskiej grupy zainteresowanych. To bardzo ważne dane, na których podstawie specjaliści reprezentujący inwestorów wybierają taktykę i moment wkroczenia na dany rynek oceniając potencjał danej lokalizacji.
Szczecin bierze wdech
Korzystna koniunktura gospodarcza bywa w środowisku specjalistów branży nieruchomości obrazowo opisywana jako „oddychający rynek”. Metafora ta odzwierciedla dynamikę cyklicznych zmian – fazy ekspansji (wzrostu i rozszerzania się rynku) kontrastują z fazami dekoniunktury (spowolnienia i kurczenia się rynku), co symbolizuje zmienność poziomu aktywności inwestycyjnej oraz ogólnej witalności sektora.
- Analiza wskaźników takich jak stopa pustostanów czy skala nowo wprowadzanej podaży powierzchni przemysłowej odgrywają kluczową rolę w diagnozowaniu poszczególnych faz cyklu koniunkturalnego w sektorze nieruchomości komercyjnych, dostarczając przesłanek co do stopnia nasycenia rynku, tempa absorpcji oraz dynamiki popytu i podaży. – twierdzi dr inż. Mariusz Sowa, adiunkt w Katedrze Logistyki Uniwersytetu Szczecińskiego. – Innymi słowy, poprzez odpowiednią interpretację relacji między poziomem niewynajętej powierzchni a tempem przyrostu nowej zabudowy możliwe staje się uchwycenie fazy, w której znajduje się rynek – czy to fazy ekspansji, przegrzania, spowolnienia czy korekty. Tego rodzaju analiza, osadzona w szerszym kontekście wskaźników makroekonomicznych i sektorowych, stanowi narzędzie dla inwestorów czy deweloperów pozwalając lepiej ocenić moment wejścia na rynek oraz skalę planowanych inwestycji, minimalizując ryzyko nadpodaży i spadku rentowności projektów. Z kolei dla najemców, czyli strony popytowej, obserwacja tych wskaźników może stanowić podstawę do negocjowania bardziej korzystnych warunków najmu, planowania relokacji czy zabezpieczenia powierzchni w okresach rosnącego niedoboru. W obu przypadkach mamy do czynienia z narzędziem wspierającym decyzje o charakterze strategicznym – opartym na danych, a nie wyłącznie na intuicji czy bieżącej sytuacji rynkowej.
Jakie efekty analiz specjalistów obserwujemy zatem w Szczecinie? Widok nowo powstałych czy też będących w budowie hal w obrębie miasta nikogo już nie ekscytuje – skala realizowanej i planowanej podaży tego typu obiektów utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie. AXI IMMO – polska firma doradcza na rynku nieruchomości komercyjnych wylicza w swoim raporcie, że całe województwo zachodniopomorskie dysponuje obecnie zasobami przemysłowo – logistycznymi na poziomie 1,24 miliona metrów kwadratowych nowoczesnych powierzchni magazynowych.
- Jest to region, na którego dynamikę popytu wpływa aktywność firm z Niemiec – podają eksperci AXI IMMO. – Rozwój infrastruktury transportowej, w tym ekspansja sieci drogowej i kolejowej dodatkowo zwiększa atrakcyjność rynku.
Drogi do sukcesu
Ciekawostką pozostaje fakt, że w minionym, 2024 roku, nie oddano nowych inwestycji, przez co współczynnik niewynajętych, istniejących powierzchni tego typu zmalał do 2,8 procenta. Analitycy wyliczyli, że jest to największy spadek dostępności powierzchni tego typu do zagospodarowania ze wszystkich regionów przemysłowo-logistycznych w Polsce.
- Obniżenie wskaźnika pustostanów może być interpretowane jako rezultat opóźnionej podaży względem stabilnego popytu, więc w takim przypadku jest naturalnym efektem nie świadczącym o jakimkolwiek tąpnięciu na rynku magazynowym w żadnym z jego segmentów – mówi dr inż. Mariusz Sowa. – Trzeba jednak pamiętać, że w warunkach braku nowych inwestycji rynkowych, zagospodarowanie istniejących zasobów powierzchniowych ulega intensyfikacji, co może skutkować presją wzrostową na czynsze i koniecznością rozwoju nowych obiektów.




